zmienione strony
skomentowane fotki

 

Ostatnie zmiany
 
  
ustna z jez. polskiego!
      | modyf: p.prof. Anna Doroszko 2009-10-28, 15:54 | 1470 odsłon
serwiszglossie
 
Okiem egzaminatora Drukuj Poleć znajomemu
Okiem egzaminatoraO tym, co drażni komisję podczas egzaminów ustnych i w czym tkwi sukces maturalnej prezentacji rozmawiamy z mgr Ewą Ostrowską - filologiem polskim, a także egzaminatorem z języka polskiego (nauczyciel XXXVII LO im. J. Dąbrowskiego w Warszawie).

 

 

- Czy sukces na ustnej maturze tkwi w temacie prezentacji czy w jej przygotowaniu?
- Po pierwsze - w wyborze tematu. Należy wybrać temat, który interesuje i ma się o nim coś do powiedzenia. Najgorzej jest, gdy temat wybiera się na chybił-trafił, na zasadzie przypadku.
- Jakie aspekty prezentacji oraz zachowania doceniane są przez komisję?, Co powinna zawierać prezentacja?
- Przede wszystkim sformułowanie problemu badawczego, dobry dobór przykładów, które ilustrują tezę oraz sensowne ułożenie argumentów. To w prezentacji bardzo ważne. Także fakt, że widzi się zaangażowanie ucznia mówiącego na temat, który go interesuje, że przygotowując prezentację zyskał wiedzę czy też samo przygotowanie prezentacji było dla niego przyjemnością - to też jest bardzo cenione.
- Jakie matury są najwyżej punktowane?
- Samodzielne, takie po których widać, że uczeń się zaangażował, a temat go zainspirował. Wysoko punktowane są prezentacje uczniów, którzy korzystają nie tylko z literatury przedmiotu, ale mają własne przemyślenia na wybrany temat. Istotna jest też rozmowa z komisją. Często rozmowy te są dla nas interesujące i wywiązuje się dyskusja równorzędnych partnerów.
- Co najbardziej drażni komisję i czego uczniowie przystępujący do ustnych egzaminów powinni unikać?
- Powinni unikać teatralizacji wypowiedzi, bo ona jest zawsze nieszczera i nienaturalna, a przy tym budzi nieprzychylne reakcje komisji. Zdający muszą też panować nad językiem ciała. Bardzo często maturzyści są nadekspresyjni lub swymi gestami pokazują, że najchętniej chcieliby się schować do mysiej dziury albo woleliby, żeby komisja na nich nie patrzyła. Bardzo często stres wywołuje u uczniów głośne brzmienie głosu, a to jest udręczeniem dla komisji. Denerwujące są także stwierdzenia proszę szanownej komisji albo proszę państwa, kiedy zdający zwraca się do kobiety.
- Jakie błędy najczęściej popełniają maturzyści?
- Najsłabszym aspektem egzaminu jest chyba strona językowa. Wyraźnie widać brak treningu w formułowaniu myśli przy użyciu literackiej polszczyzny. Elementem, który przeszkadza komisji jest też stres ucznia. Bardzo wielu zdających jest  zdenerwowanych, a to ogranicza, a czasem uniemożliwia rozmowę.
- Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiała:
Katarzyna Świątek

 


Poskromienie natury i matury

   
 Myśl o publicznym wystąpieniu, jakim jest matura ustna doprowadza nas do palpitacji serca. Nie należy się jednak załamywać, są sprawdzone sposoby na przywrócenie pulsu. A więc rozluźnijcie kończyny, tylko bez przegięcia! Zarówno uśmiech na pół twarzy, jak i potok łez, może mocno zirytować komisję.


 
Matura ustna to jedno z pierwszych tak istotnych, oficjalnych wystąpień. Prezentacja z języka polskiego trwa około 25 minut. Przez 15 minut opowiadacie o wybranym przez siebie temacie, przez kolejne 10 odpowiadacie na pytania komisji. Pierwsza część to sprawdzian wiedzy i właściwego przełożenia jej na słowa. Egzaminatorzy zwracają uwagę na język, styl, poprawność wymawiania obcych słów. W drugiej liczy się swoboda dialogu i umiejętność argumentacji.

Komisja ocenia wystąpienie przyznając punkty, do zdania wystarczy 30 proc. możliwych. To pocieszające, choć sam aspekt poddawania się ocenie jest podstawowym źródłem nerwów związanym z publicznym zabieraniem głosu.

STRES czyli jak oswoić komisję

Paradoksalnie bardziej stresujące są występy przed znaną publicznością, niż przed obcymi ludźmi. Po pierwsze - osoby rozpoznawalne poddawane są głębszej analizie słuchaczy, po drugie - odczuwają większy strach przed kompromitacją, po trzecie - mają świadomość, że to nie jest ostatnie spotkanie z odbiorcami i jeszcze raz trzeba będzie spojrzeć im w oczy.

     
 

Ubierz się elegancko

 

 

 

 

 

Ubierz się ELEGANCKO

 

- Przyjemny wyraz twarzy

- Postawa wyprostowana

- Pamiętaj o dowowdzie osobistym

- Niezbędne czyste buty

 
     
 

Uwierzcie jednak, że komisja dobrze Wam życzy. Więcej wiary we własne siły i więcej... dystansu do siebie. Rada na pozór absurdalna, ale skuteczna. Pomyślcie sobie: nie jestem pępkiem świata. Nagle okaże się, że nikt się na Was nie uwziął, że nikt nie będzie rozkładał Was na czynniki pierwsze, że maturę zdają tysiące uczniów. A tak w ogóle to przecież dobrze się przygotowaliście, więc w czym problem?
Odstresujcie się. Na dwa-trzy dni przed egzaminem nie wertujcie już nerwowo notatek, nie doczytujcie książek. Idźcie na spacer albo spotkajcie się ze znajomymi. Przed samą prezentacją warto posilić się słodką przekąską. Czekolada może uchronić Was przed spadkiem poziomu cukru we krwi, a więc przed drżeniem rąk, poceniem się i problemami z koncentracją. Oddychajcie głęboko, kilkakrotnie napnijcie i rozluźnijcie mięśnie całego ciała. Aby zlikwidować napięcie twarzy wystarczy potrzeć policzki i uszy.

     
 

Marek Kondrat
Marek Konrad, aktor 

Przy każdym wyjściu przed widownię odczuwam stres. Trzeba być idiotą, żeby go nie czuć. To jest coś naturalnego. Jeżeli ktoś ma poczucie wielkości graniczącej z boską zupełnie, to może i tego nie ma. Ważne, żeby odwoływać się do myśli, a nie wypruwać z siebie słowa po to, żeby one padały. Ale bywa różnie. Czasami próbowałem sztukę trzy miesiące, a gdy wychodziłem na premierę zapominałem nagle tekstu, tak to bywa...

 
     

Dariusz Chętkowski, nauczyciel XXI LO im. B. Prusa w Łodzi przyznaje, że zestresowani uczniowie mogą po prostu zestresować komisję. Najbardziej denerwujący są uczniowie, którzy wręcz wykorzystują "przywilej" zestresowanego maturzysty. Na widok rozhisteryzowanego abiturienta komisja nie odczuwa współczucia, tylko głęboką irytację. - Szlochy i nagłe paraliże mowy są nie do zniesienia. Trzeba umieć nad sobą zapanować, trzeba to wszystko wcześniej przećwiczyć - mówi polonista. Trzeba przyznać rację nauczycielowi, przecież to w końcu egzamin dojrzałości!

ĆWICZENIA PRZED LUSTREM czyli najgorzej iść na żywioł

Ćwiczymy postawę, głos i gesty. Najlepszym rozwiązaniem jest zaimprowizowanie całej wypowiedzi przed znajomymi lub rodziną. Warto stworzyć warunki jak najbardziej przypominające te docelowe. Można się ubrać w planowany strój, na stół zarzucić zielony obrus. Można nagrać wszystko na wideo lub dyktafon. Nie znamy swojego głosu, nie słyszymy jak mówimy, a wartościowe są zarówno uwagi osób trzecich, jak i samokrytyka. Wczujcie się w rolę, dzięki temu ta właściwa prezentacja już nie będzie pierwszyzną. Przeanalizujcie swoją mowę ciała - bądźcie sympatyczni, ale pewni siebie.

     
 

Jarosław GugałaJarosław Gugała, szef Wydarzeń Polsatu

Wystąpienie publiczne jest jedną z najbardziej stresujących rzeczy, jaka może się człowiekowi przydarzyć. Stres należy traktować jako rzecz normalną, ale i pozytywną. Siły paraliżujące należy zamienić w rodzaj skupienia, który pozwala nam lepiej wypaść. W telewizji, jeśli się mówi do milionów, to tak naprawdę mówi się do nikogo. Więc ja wyobrażam sobie jedną życzliwą mi osobę, do której mówię.

 
     

UBIÓR czyli swobodna elegancja

Pamiętajcie o schludnym ubraniu. Nikt się nie przyzna, że obniżył punkty za wygląd, ale jednak każdy patrzy na to, jak wyglądacie. Ubiór to Wasza wizytówka i przez nauczycieli jest odbierany jako wyraz Waszego stosunku do egzaminu. Elegancka koszula, marynarka, czyste buty. Niskim dziewczynom mały obcasik nie zaszkodzi, bowiem wyższy mówca staje się bardziej wiarygodny.

Najlepszy jest sprawdzony standard. Powinniśmy czuć się swobodnie, ale i wyglądać elegancko. - W żadnym wypadku jakieś stroje z epoki, które wpisują się w klimat prezentacji - radzi Chętkowski.

POWITANIE czyli tajemnica pierwszego wrażenia

Po pierwsze - przywitajcie się i przedstawcie. Te dwa zdania pomogą przełamać pierwsze lody, zwłaszcza w Waszej świadomości. Równocześnie odczucia, jakie wywołasz w ciągu pierwszych kilkunastu sekund wpłyną na nastawienie słuchaczy. Dobre wrażenie gwarantowane, gdy zachowacie godną postawę, a dodatkowo zastosujecie efekt "latarni morskiej". Chodzi o utrzymanie przez chwilę kontaktu wzrokowego z każdym z osobna.
 
     
 

Zbyt duży luz nie popłaca!

 

 

Zbyt DUŻY LUZ nie popłaca!

 

- Zarost może być niemile widziany

- Uśmiech stonowany, żadna głupawka nie wchodzi w grę 

- Nie żuj gumy

- Nie trzymaj rąk w kieszeniach

- Pstrokate kolory mogą drażnić

- Niechlujny strój sugeruje Twoje lekceważenie

 
     
 
Przepis na złe wrażenie dla samobójców? - Abiturient zagubiony, roztrzepany, który dowodu zapomniał, ale zaraz wróci - wymienia Dariusz Chętkowski. Przypomina również scenę, gdy przy otwartych już drzwiach do egzaminacyjnej sali uczniowi wymierzano koleżeńskie kopniaki na szczęście. Widok dla komisji... żenujący. - Ważne, by abiturient zbytnio nie szalał. Przesadny luz drażni, tu trzeba pokazać, że matura to poważna sprawa - mówią nauczyciele.

     
 

Dorota WellmanDorota Wellman, dziennikarka telewizyjna

Jako małe dziecko byłam bardzo nieśmiała, stresem było samo wejście do klasy. Obecnie żadne publiczne wystąpienie mnie nie stresuje. Nie wiem skąd się to bierze, może po prostu stąd, że lubię to, co robię. Nawet, jeśli się pomylę, to się poprawię, nie posiłkuje się karteczkami, nie uczę się na pamięć, mówię od siebie.

 
     

RETORYKA czyli jak mówić ładnie i przekonująco

Cele sztuki oratorskiej znane były już w starożytności. Są to: uczyć - informować słuchaczy, wzruszać - oddziaływać perswazyjnie oraz zachwycać - tworzyć estetyczne wypowiedzi.
Jak więc oczarować komisję? Podstawowa zasada - lepiej mówić ludziom niż do ludzi, czyli rzeczą, a nie tekstem. Swój przekaz kierujcie do odbiorcy, a nie w przestrzeń. Komisja nie może czuć się niewidzialna, a tym samym ignorowana! Utrzymujcie kontakt. Nie odwracajcie wzroku, zwłaszcza mówiąc o sednie sprawy, bo łatwo stracicie wiarygodność. Kiedy odczujecie zbyt duże napięcie na linii oczy - oczy, popatrzcie w lewo. W ten sposób uzyskuje się wrażenie przywoływania obrazów z pamięci. Patrząc w prawą stronę uzyskujemy niekorzystny efekt zagubienia.

Profesor Jerzy Bralczyk przestrzega przed wypowiadaniem z pamięci tekstów uprzednio napisanych. By zapobiec jąkaniu lub wręcz zacięciu się na amen, warto pamiętać, by w trakcie prezentacji myśleć treścią, nie tekstem. Nie wybiegajcie myślami naprzód zastanawiając się, jak coś powiedzieć. Myślcie raczej, o czym będziecie mówić. Wtedy zwiększacie szansę na spójność Waszych wypowiedzi.

Kilka zasad akcentowania. Jeśli macie zamiar pobudzić zainteresowanie egzaminatorów, możecie pokusić się o przedłużanie pierwszych sylab. Chociaż należy pamiętać, że w niczym nie powinno być przesady. To samo tyczy się dykcji. Jeśli mówimy zbyt wyraźnie, odbiorca może poczuć się urażony i posądzony o brak percepcji, jak to prof. Bralczyk zgrabnie parafrazuje: piszę do ciebie powoli, bo wiem, że słabo czytasz. Podnoszenie głosu brzmi zaś fałszywie, uwydatnia kompleksy i sztucznie zwraca na nas uwagę słuchaczy. Głośną artykulacją podkreślamy tylko istotne fragmenty wypowiedzi. Te ważniejsze - cichą! Tak jak z przekazywaniem tajemnicy.

Warto ważyć słowa, każde z osobna wypowiadać ze stosowna mocą, uzyskując efekt kategoryczności. Odwrotność tej techniki, czyli potok słów, daje odczuć, że mówca ma cel i dąży do jego realizacji. Tu też nie powinno się przesadzać. Zarówno z pauzami między wyrazami, jak i ze zbyt szybkim tempem przekazu. Co więcej, zdradzenie się ze stosowaniem jakiegokolwiek triku może być niebezpieczne.
 
MOWA CIAŁA czyli co zrobić z rękoma

Gestykulujcie również w umiarze, wyłącznie dla podkreślenia sedna sprawy lub ważkiej informacji. Łącząc dłonie można "uspójnić" swoją wypowiedź. Przy stosowaniu mowy ciała należy mieć na uwadze, by korespondowała z treścią przekazu. Gesty nieadekwatne bądź spóźnione powodują zaburzenia w odbiorze, a mówca traci wiarygodność.

Profesor Bralczyk radzi unikać jak ognia gestu "zdychającej ryby", czyli machania dłonią, oraz gestu "choroby sierocej" - bujania się na boki oraz przestępowania z nogi na nogę, który nosi jakże znamienną nazwę "cała sala śpiewa z nami".

Generalnie mimika ma być szczera, bo szczerość zawsze popłaca. Dlatego też nie dotykacie palcami twarzy i okolic ust, odruchy te mogą sugerować kłamstwo i manipulację.

     
 


Beata TyszkiewiczBeata Tyszkiewicz, aktorka

Aktorstwie towarzyszy zawsze pewna emocja, myślę, że aktorzy, którzy tego nie mają, stają się bardzo techniczni i nie są tak przekonujący. Trema - to może za dużo powiedziane, ale wszystko zależy, przed kim się występuje. Kiedy widownia nie jest sprzyjająca, to człowiek musi się bardziej zebrać, żeby pokonać ten dystans, żeby coś z siebie dać.

 
     

GADŻETY czyli długopis zostaw w domu

Podczas prezentacji maturalnej oceniane są również: umiejętność gospodarowania czasem oraz zachowanie odpowiednich proporcji miedzy poszczególnymi wątkami wypowiedzi. Przekroczenie wyznaczonych minut na opis wybranego tematu grozi utratą czasu, i co za tym idzie, punktów za część drugą, czyli rozmowę. Aby kontrolować czas, ale nie zerkać nerwowo na zegarek, lepiej zdjąć go z ręki i położyć przed sobą na stole. Dobrze mieć ze sobą małą butelkę wody, zarówno dla nawilżenia gardła, jak i "odnalezienia" straconego wątku. Biorąc łyczek uzyskujecie cenną chwilę na zebranie myśli.

Dość wszechstronnym rekwizytem, jaki możemy wykorzystać, są okulary. Na nosie tworzą niekiedy barierę między mówcą a odbiorcą, ale tym samym wywołują u ucznia poczucie małego azylu. Aby przełamać ewentualny dystans, można je zdjąć na chwilę uzyskując jeszcze lepszy kontakt, niż by się ich od początku wcale nie miało.

Nie trzymajcie w ręku długopisu. Mogłoby to Was skusić do bezwiednego pstrykania, a to staje się na tyle irytujące, że komisja może przestać Was słuchać. Natomiast obracanie pisaka w palcach zdradza niepewność mówcy i wytwarza niepotrzebną barierę.

OSTATNIE WRAŻENIE czyli to jeszcze nie koniec

Dariusz Chętkowski przestrzega, by po wyjściu nie tryumfować za wcześnie. Nowe szkoły mają cienkie ściany, a wykrzykiwane do kolegów teksty w rodzaju "nic nie umiałem", "ale im kitu nawciskałem" mogą znacząco zaważyć na ocenie. Ostatnia, choć podstawowa rada: skupić się na tym, że jest się dobrze przygotowanym. Ale żeby faktycznie móc się na tym skupić, trzeba się po prostu dobrze przygotować!
 
 




do góry | modyf: p.prof. Anna Doroszko 2009-10-28, 15:54 | 1470 odsłon
Szczęśliwy numerek!!!
MATURA

zdawalność matury w naszym liceum

   2009 - 99,26%  

   2008 - 98%  

ADRES

11-200 Bartoszyce
ul. Boh. Monte Cassino 9

 lo@bartoszyce.info

 TELEFONY

Sekretariat
89 762 28 59

Pokój naucz. I bud.
89 762 10 83

Pokój naucz. II bud.
89 762 10 82

Pracownia komp.
89 762 20 62

Biblioteka
89 762 10 84  

Pedagog
89 762 10 81


 
GG
PODSERWISY
 
 
Bartoszyce,bartoszyce,liceum,Liceum,szkoły,Szkoły,szkoła,Szkoła,program wychowawczy,lektury,bartoszyczanie,bartoszyckiem,Bartosz,Żeromski,ogólniak,lic,rekrutacja, LO, lo, LiCeUm, Liceum Ogólnokształcące, nauczyciele, belfer, oświata, szkolnictwo, Warmia i mazury, warmia, mazury, Binieda, klasy, uczniowie, zespol, Bartoszyce, ogólniak, liceum, szkoła, nauka, belfer, ściąga, Żeromski, Sępopol, W Bartoszycach, bartoszycki, powiat Bartoszyce, gmina Bartoszyce, miasto Bartoszyce, Bisztynek, Lidzbark, Warmiński, WIM, WM, uczyć się, nauczanie, Zespół szkół, Andrzej Binięda, starosta, wójt,liceum, ogólniak, lo, MDK, mdk Bartoszyce, podanie do liceum, pierwszy dzień wiosny, akcja krwiodawcza, studniówka, otrzęsiny, rok szkolny, klasy, 11-200, biblioteka, profil, klasa matematyczno-informatyczna, klasa biologiczna, klasa proeuropejska, klasa językowa, 2006/2007, 2007/2008, klasa pierwsza, klasa druga, klasa trzecia, w szkole, anglojęzyczny, francuskojęzyczny, niemieckojęzyczny, rosyjskojęzyczny, ukraińskojęzyczny, dla absolwentów, im. S. Żeromskiego, imienia Stefana Żeromskiego, klasy o profulu, profil klas, liceum profilowane, wychowawca, program nauczania, statut szkoły, Sępopol, Łabędnik, Monte Cassino, szkole, o szkole, o liceum, z liceum, nad liceum, pod liceum, obok liceum, współpraca z MDK, osiągnięcia, osiągnięcia przedmiotowe, osiągnięcia sportowe, Primus Inter Pares, matura, Stefan Żeromski, biografia Stefana Żeromskiego, WSO, Plan lekcji, zjazd absolwentów, laureaci, samorząd szkolny, statut szkoły, dzwonki, zajęcia pozalekcyjne,